07/07/2026
„Pauza przed upadkiem. Z zapisków egipskiego intelektualisty (1952–1982)" – Od tłumaczki (wersja rozszerzona) | Czas Literatury nr 1 (33), 2026⬇️
Rys. Ihab Szakir
(...) Sajjid Mahmud wskazuje na dialog tej twórczości z europejskim egzystencjalizmem i literaturą absurdu. Ad-Dib tłumaczył między innymi Samuela Becketta, czytał Camusa, interesował się Henrym Millerem i Hemingwayem. Jednak wpływy te nigdy nie miały charakteru prostego naśladownictwa. Raczej służyły wypracowaniu własnego idiomu – języka, który potrafił oddać doświadczenie egipskiej nowoczesności: poczucie wyobcowania, rozdźwięk między ideologiczną retoryką a indywidualną wrażliwością, napięcie między „absurdem a wymogiem przesłania” .
Centralnym miejscem wielu z tych utworów pozostaje Kair – nie tylko jako realistycznie nakreślona panorama miasta, ale także jako przestrzeń egzystencjalna. To miasto odczuwane jako obce, przytłaczające, czasem wrogie, pozostające w opozycji do swojej utraconej aury sprzed epoki naseryzmu, którą pisarz odnajdywał później w Aleksandrii i Marsa Matruh. Bohaterowie Ad-Diba są zazwyczaj wycofani, obserwują świat z dystansu, jakby „stali z boku”, a jednocześnie boleśnie doświadczali jego rozpadu. Powracającym motywem jest samotność: w tłumie, w relacji, w historii.
Czytając dziś jego teksty, dostrzegamy, że konsekwencja tej postawy – trwanie przy własnym tonie, unikanie zarówno dosłowności literatury zaangażowanej, jak i skłonności do formalnych eksperymentów, skupienie na jednostkowym doświadczeniu – stanowi o ich sile. Ad-Dib pozostał pisarzem osobnym, wiernym obranej drodze, a zarazem niezwykle czujnym obserwatorem przemian swojej epoki.
W centrum tej twórczości znajduje się pamięć i próba ocalenia sensu w świecie rozpadu, co jest głównym motywem Pauzy... Ważnym wątkiem jest w niej również świadomość powolnej erozji wartości, tożsamości i wspólnoty. Ad-Dib pisze o „pęknięciu”, które początkowo jest niemal niewidoczne, by z czasem rozszerzyć się i stać trwałą rysą w strukturze świata . Ta intuicja nadaje jego utworowi wymiar historiozoficzny, a zarazem głęboko osobisty.